Data:2009-06-26
Godzina:09:31:57
Nareszcie po czterech tygodniach sesji mam chwile wytchnienia. Co prawda Czekaja mnie jeszcze dwa egzaminy (a właściwie drugie ich podejścia), ale to dopiero w lipcu. A po tym mam nadzieje, że wreszcie sobie troszke odpoczne.
Humor od razu tez lepszy i na wiecej ma się ochoty. Do tego jeszcze fakt ze Mój Skarb wrócił i wreszcie mam kolo kogo zasypiac. Nie powiem, przyzwyczailam się ze przesiaduje u niego i z nim mieszkam. Jednak zawsze jest jakies „ale” ostatnio nawet o tym myślałam, ze przez to ze razem mieszkamy, rzadko widuje się z rodzicami. Zawsze jak przyjeżdżamy z Pawłem chociaż na jeden dzien Mama jest w skowronkach. Może ona tego nie daje po sobie poznac, ale wydaje mi się ze jest jej ciezko beze mnie i ze tęskni, a może po prostu już się przyzwyczaja do mysli ze jedyna jej corka wylatuje powoli z gniazda? Nie wiem. Ja za to czasem mam takie poczucie winy, ze przez tyle lat mnie wychowywala razem z Tata a ja tak nagle sobie „odchodze” i ich zostawiam. Oczywiście ciesze się ze mieszkam z Ukochanym, ale pomimo wszystko czasem tesknie do swojego rodzinnego domu. Choc przyznam szczerze, ze jeżeli mam tam zostawac sama to nudze się okropnie, gdy rodzice sa w pracy. Cieszy mnie jeszcze fakt, ze jestem tylko miasto obok. Wiec w razie gdyby mnie potrzebowali wsiadam w pociag i jestem. Wiem, ze chaotycznie pisze, ale moja glowa jest pelna wszystkiego.
I wiecie co? Czuje ze w tym roku wakacje będą zimne i deszczowe :P XD Ale cieszmy się wolnym.
Napisała:Doris
Komentarze: skomentuj (0)
Data:2009-06-13
Godzina:10:05:01
Rok temu pierwszy raz Cie zobaczyłam na własne oczy. Mogłam przytulić i przekonać się czy za komunikatorem ukrywa się właśnia taka osoba jaką się przedstawiałeś. Nie bałam się pierwszego spotkania, chyba moja mama bardziej nie chciała mnie puścić niż żebym ja sama nie chciała jechać. Miałam jakieś przeczucie, że nie mam się czego bać. Chociaż jadąc na spotkanie zżerał mnie paniczny strach. Strach przed nieznanym - tak, chyba tak to mogę nazwać.
Wiesz co Ci powiem? Nie żałuję tego spotkania. I nigdy żałować nie będę.
Ładną wtedy mieliśmy pogodę, nieprawdaż?
Napisała:Doris
Komentarze: skomentuj (1)
